Kształtowanie umiejętności interpersonalnych żołnierzy

3 Mar

Kształtowanie umiejętności interpersonalnych żołnierzy będących przełożonymi na różnych szczeblach dowodzenia powinno przebiegać zgodnie z określonymi prawidłowościami, normami oddziaływania społecznego.

Zasady rozwoju umiejętności podejmowania, utrzymywania relacji międzyludzkich[1].

  1. Zasada kompetencji. Wszelkie oddziaływania interpersonalne należy poprzedzić rzetelnym rozpoznaniem możliwości i ograniczeń rozwojowych konkretnego żołnierza, które nieustannie zmieniają się. Podstawą oddziaływań w tym zakresie są szeroko pojęte formalne i rzeczywiste kompetencje interpersonalne człowieka, który organizuje i realizuje proces kształtowania tych umiejętności.
  2. Zasada celowości. Wyraża się w potrzebie określania kierunkowych i instrumentalnych celów treningu interpersonalnego. Cele te precyzują, jakie elementy struktury zachowania werbalnego i niewerbalnego mają być rozwijane, eliminowane lub kompensowane.
  3. Zasada elastyczności. Zakłada plastyczne, zmienne posługiwanie się określonymi metodami i technikami stymulacji interpersonalnej w zależności od czasu, warunków, sytuacji oraz stanu biopsychospołecznego uczestnika treningu.
  4. Zasada trwałości efektów i systematyczności. Informacje, że należy dążyć do osiągnięcia ugruntowanych, utrwalonych, zintegrowanych, pożądanych zmian w kontaktach międzyludzkich. Realizacja tego celu jest bardzo trudna, niekiedy kończy się niepowodzeniem. Praktyka dowodzi, że wprowadzenie nowych umiejętności do stałego zasobu zachowań wymaga systematycznego ćwiczenia, a także dużej determinacji. W innym przypadku efekty mogą mieć tylko chwilowy czy jednorazowy charakter.
  5. Zasada asertywności. Polega na otwartym, odważnym, stanowczym wyrażaniu swoich uczuć, myśli, przekonań, postaw wobec innych uczestników treningu. Uprawnia do czynienia i mówienia wszystkiego dopóty, dopóki nie rani to innych.
  6. Zasada eksperymentowania i transgresji. Jednym z warunków efektywności kształtowania interpersonalnego jest skłanianie żołnierzy do odrzucenia wszelkich zahamowań, barier osobistych oraz wyjścia poza dotychczasowe rutynowe wzorce zachowań, głęboko utrwalone, sztywne standardy interpersonalne. Przekroczenie tych granic, czyli transgresja „ku sobie” i „ku innym ludziom”, wymaga odwagi, otwartości w eksperymentowaniu sobą i innymi. Artykułowanie nowych, trudnych, nietypowych zachowań wiąże się z ryzykiem wstydu, śmieszności, obawy, cierpienia itp. Jednak bez niego mało prawdopodobne jest opanowanie innowacji behawioralnych oraz wprowadzenie zmian w relacjach interpersonalnych.
  7. Zasada małych grup. Doświadczenie treningowe dowodzi, że najbardziej optymalne jest ćwiczenie umiejętności interpersonalnych w małych grupach, liczących od kilku do kilkunastu osób. W grupie 8-12 żołnierzy kształtują się wielowymiarowe, złożone, bogate interakcje społeczne, które intensywnie pobudzają procesy interpersonalne i grupowe.

Zasada nie wyrażania ocen. Ani prowadzący, ani uczestnicy treningu nie powinni wartościować zachowań partnerów w kategoriach – zły, mądry – głupi, brzydki – ładny itp. Wszelka kategoryczność wydaje się zawodna, lękotwórcza, zagrażająca, blokująca otwartość i spontaniczność.

[1] J. Borkowski, Zasady kształtowania i kompetencji interpersonalnych dowódców. w: Vademecum dydaktyczno-wychowawcze, Warszawa 1997, s. 285.

Reklamy

Strktura hierarchiczna w wojsku

22 Lu

Humanizacja pracy i położenie nacisku na tworzenie dobrej atmosfery w instytucji, jeśli jedno i drugie robione jest rozsądnie, nie tylko nie koliduje ze sprawnością pracy, ale stanowi jej konieczny warunek.

Stanowiska pracy (służby) w poszczególnych pionach i na poszczególnych szczeblach hierarchii, począwszy od stanowisk szeregowych, a skończywszy na najwyższych, różnią się od siebie w sposób istotny. Funkcje, dla których dane stanowisko zostało przewidziane, a zwłaszcza przystosowane i wyposażone, nazywamy jego funkcjami organicznymi (dot. wszystkich stanowisk szeregowych i kierowniczych).[1]

Dowódca (kierownik) powinien:

– godzić interesy własnej jednostki z interesami jednostki nadrzędnej, tj.: drużyny z plutonem, plutonu z kompanią itd.;

– motywować, pozytywna motywacja polega na wywołaniu w zespole uzasadnionego przekonania, że najwłaściwszą i najskuteczniejszą drogą wiodącą do zaspokojenia własnych potrzeb i aspiracji jest praca (służba, działanie), ukierunkowane na cel główny;

– szkolić podwładnych pod każdym względem, i w każdy sposób.

W wojsku zawsze – a już zwłaszcza w działaniach wojennych – obowiązuje zasada bezwzględnego wykonywania rozkazów przełożonych. Zasada ta determinowana jest osiągnięciem celu.

Przy stosowaniu się do określonych zasad czy określonych filozofii kierowania nie wolno paraliżować czynnika inteligencji wykonawcy danego rozkazu czy zadania. Wówczas bowiem każda uznawana zasada zostaje zamknięta nie wykonalna, mogą wystąpić straty, a przede wszystkim może ona się zmienić we własne przeciwieństwo.

Zasad generalnych należy przestrzegać zawsze wówczas, gdy jest to możliwe. Jeżeli natomiast warunki na to nie pozwalają, należy dążyć do zmiany tych warunków.[2]

         W organizacji hierarchicznej jaką jest wojsko, występuje przede wszystkim komunikowanie pionowe, tzn. komunikowanie „z dołu do góry” i „z góry na dół”. W wojsku spełnia to bardzo ważne znaczenie.

Głównym celem komunikowania w dół jest kierowanie, informowanie, doradzanie, pouczanie i ocena podwładnych. Komunikowanie „z góry na dół” określa przekazy powstające na wysokim poziomie hierarchii (np.: menadżera, dowódcy lub dyrektora) i ukierunkowane na odbiorcę niższego szczebla (np.: sekretarkę, żołnierza lub robotnika przy taśmie).

Główną zaś funkcją komunikowania w górę jest informowanie wyższych szczebli o tym, co dzieje się na szczeblach niższych. Komunikowanie to jest odwrotnością powyższego: przekaz powstały na niskim poziomie organizacyjnej hierarchii zostaje skierowany do kogoś znajdującego się na wyższych poziomach. Ten rodzaj komunikowania obejmuje sprawozdania, propozycje, wyjaśnienia oraz prośby o pomoc lub decyzję.

Problemem komunikowania pionowego może być filtrowanie, modyfikowanie lub zatrzymywanie na poszczególnych szczeblach informacji niewygodnych. Jest to komunikowanie przynajmniej w części niekompletne i niedokładne. Podwładni mogą ukrywać lub zniekształcać informację, jeśli uznają, że nie można zaufać sprawiedliwości przełożonych, albo że przełożeni wykorzystują te informacje przeciw nim.

Zakłócenia w komunikowaniu mogą pojawić się też, gdy przełożeni nie dostarczają podwładnym informacji potrzebnych im do skutecznego wykonywania zadań.

 Poziome komunikowanie się jest zazwyczaj związane z tokiem pracy w organizacji (instytucji) i występuje między członkami zespołu, grupy a innymi grupami. Ten rodzaj komunikowania się, ulepsza koordynację działań i rozwiązywanie problemów oraz sprzyja zadowoleniu uczestników procesu komunikowania. Dodatkową korzyścią poziomego komunikowania się jest możliwość nawiązywanie nieformalnych stosunków towarzyskich. Poza formalnymi kanałami przebiega komunikowanie nieformalne ( np. przekazywanie pogłosek, plotek itp. ).[3]

O ile na komunikowanie „z dołu do góry i z góry na dół” składają się nieodzowne i ogólnie przyjęte reglu porozumiewania się w każdej zhierarchizowanej organizacji, o tyle w życiu towarzyskim przybiera ono negatywną postać, jaką jest np.: mowa poniżająca i wywyższająca.[4]

[1] S. Kowalski, Przełożony podwładny. PWN, Warszawa 1984, s. 18 i 40.

[2] Tamże, s. 19.

[3] K. Burakowski, Komunikacja międzyludzka. AON, Warszawa 1998, s. 11 i 12.

[4] W. Głodowski, Komunikowanie interpersonalne. Hansa comunication 2001, s. 193.

Procesy degradacji i system przywilejów

12 Sty

Procesy degradacji i system przywilejów, które rozważaliśmy są przykładem warunków, do których nowicjusz musi się w pewien sposób przystosować. Są one wprawdzie uciążliwe, ale istnieją sposoby stawiania im czoła. Poddanym w toku wewnętrznych przemian stosuje się różne sposoby adaptacji, różnią się one taktyką w różnych momentach, a niekiedy oscyluje między różnymi taktykami równocześnie.

Po pierwsze, może przyjąć taktykę wycofania się z sytuacji. Przestaje się wówczas interesować czymkolwiek poza tym, co go bezpośrednio otacza, i nie zwraca uwagi na obecność innych. Tak radykalne odcięcie się od współdziałania z otoczeniem jest doskonale znane z praktyki psychiatrycznej gdzie nazywa się je „regresją”.

Po drugie można przyjąć taktykę buntu. Podwładni świadomie prowokują wówczas władze instytucji i odmawiają wszelkiej współpracy z personelem[1]. Przyjmują postawę zdecydowaną i bezkompromisową, a niekiedy też wykazują wysokie buntownicze morale.

Po trzecie jednym z typowych sposobów przystosowania w świecie instytucji totalnych jest zadomowienie (colnization). Wycinek świata zewnętrznego, jaki stwarza instytucja, zostaje wówczas utożsamiony  przez podwładnych z całością. Starają się oni zbudować sobie – w ramach możliwości stwarzanych przez instytucję – stabilną, dającą względne zadowolenie egzystencję. Doświadczenia świata zewnętrznego przekonują, że warto żyć wewnątrz instytucji, dzięki czemu znika napięcie między tymi, dwoma światami, krzyżując zamiary instytucji, których racją bytu jest odczuwalna przez ludzi sprzeczność między nimi.

Jest rzeczą charakterystyczną, że jednostka, która stosuje tę taktykę zbyt otwarcie jest przez towarzyszy oskarżona, że czuje się w instytucji „jak w domu”, lub że „nigdzie nie było jej tak dobrze jak tu”.              Nawet personel może traktować ten sposób wykorzystywania instytucji z mieszanymi uczuciami, wyczuwając, że dobroczynne możliwości sytuacji zostały tu w pewien sposób nadużyte. Zadomowieni mogą też sami czuć się zobowiązani do rezygnacji z osobistego zadowolenia: dzieje się tak jednak tylko wtedy, gdy służy to wzmocnieniu kontrobyczajów podtrzymujących solidarność podwładnych. Niektórzy z nich muszą koniecznie narozrabiać tuż przed przewidywanym zwolnieniem: dostarczają w ten sposób mimowolnie argumentów na rzecz przedłużenia swego pobytu.

Czwartym sposobem adaptacji do warunków życia w instytucji totalnej jest konwersja. Podwładny – konwertyta wydaje się przejmować wszystkie poglądy kierownictwa lub personelu instytucji i stara się grać rolę podwładnego doskonałego. W odróżnieniu od zadomowionych, którzy przy użyciu dostępnych im ograniczonych środków starają się uzyskać dla siebie maksimum możliwej swobody, konwertyta przyjmuje postawę bardziej zdyscyplinowaną, moralistyczną. Stara się zyskać opinię człowieka, którego regulaminowy entuzjazm jest zawsze do dyspozycji personelu.

Omówione tu techniki adaptacyjne są przykładem logicznych sposobów czy linii postępowania. Większość podwładnych w instytucjach totalnych stosuje taktykę zimnej kalkulacji. Polega ona na oportunistycznej kombinacji różnych elementów adaptacji wtórnej: konwersji, zadomowienia i lojalności wobec współtowarzyszy, zależnie od okoliczności. Daje ona najwięcej szans na ewentualne wyjście z instytucji bez szkód fizycznych i psychicznych.

Typowym przykładem tej taktyki jest stosowanie się do kontrobyczajów, kiedy się jest z kolegami a nieprzestrzeganie ich i uległość w sytuacjach sam na sam z personelem. Stosując tę taktykę skłonni są podporządkować stosunki z kolegami postawie „unikania kłopotów”. Gotowi są podjąć się bezinteresownie różnych działań, a niekiedy nawet zerwać stosunki ze światem zewnętrznym na tyle, by uznać kulturową rzeczywistość instytucji za prawdziwą, nigdy jednak nie posuwają się do przyjęcia taktyki pełnego zadomowienia.

Przedstawione sposoby przystosowania się podwładnych do rygorów instytucji totalnych służą zmniejszeniu rozbieżności między środowiskiem naturalnym a światem instytucji. Niekiedy jednak środowisko, z którego podwładny przeszedł do instytucji, uodporniło go na jej ponurą rzeczywistość. Nie musi on wówczas  wprowadzać żadnych zmian w dotychczas stosowanych schematach adaptacji.

Aspekty komunikacji interpersonalnej w wojsku

27 List

Podejmując się napisania pracy na temat „Aspekty komunikacji interpersonalnej w wojsku”, kierowałem się ważnością tej problematyki w pracy dowódczo-wychowawczej i szkoleniowej oficera – dowódcy.

Wojsko, a zwłaszcza jego stan osobowy , to przede wszystkim ludzie. Znajomość zasad dotyczących komunikowania interpersonalnego nie jest i nie powinna być traktowana jako cel pracy, jest tylko środkiem niezbędnym do osiągnięcia celu podstawowego, jakim jest prawidłowe i efektywne dowodzenie, szkolenie wojskowe i wychowanie żołnierzy.

Umiejętne realizowanie właściwie rozumianych zasad dotyczących komunikacji interpersonalnej w procesie wychowania i szkolenia wojskowego, powinno sprzyjać przygotowaniu żołnierzy do sprawnego działania zarówno we współczesnych jak i przyszłych warunkach pola walki.

Szczególnie istotne jest ukazanie i zrozumienie jak różnorodną i skomplikowaną jest umiejętność komunikowania się z innymi osobami (żołnierzami) a zarazem ważną i konieczną.

Komunikowanie ma podstawowe znaczenie dla stosunków międzyludzkich i jest jedną z najważniejszych umiejętności niezbędnych w osiągnięciu pełnego sukcesów i satysfakcji życia.

Znajomość problematyki dotyczącej komunikowania interpersonalnego wynikająca z książek o tej tematyce nie może zastąpić doświadczenia osobistego. Lektura z pewnością może przyczynić się do lepszego poznania obowiązujących zasad, tym samym do większej skuteczności w międzyosobowym komunikowaniu.

Kompetencje interpersonalne dowódcy

6 Paźdź

Kompetencje interpersonalne dowódcy obejmują przede wszystkim niżej wymienione elementy:

–     wiedzę o źródłach, prawidłowościach, osobowościach, oraz następstwach stosunków (związków i zależności) występujących między żołnierzami w relacjach pionowych i poziomych, w pododdziale;

–     myślenie zorientowane partnersko, nie na rzeczy, przedmioty, środki, lecz ukierunkowane na współdziałanie przywódcze z podwładnymi;

–     doświadczenie interpersonalne w pracy kierowniczej oraz w życiu towarzyskim i koleżeńskim;

–     zaufanie międzyludzkie w relacjach z podwładnymi i przełożonymi;

–     autorytet profesjonalny i moralny;

–     mądrość interpersonalną przejawiającą się w sytuacjach problemowych i konfliktowych;

–    umiejętności interpersonalne.

Państwowe podmioty polityki społecznej

14 Gru

Podmioty polityki społecznej nazywane są często jako trójkąt polityki społecznej. Nazwa pochodzi od trzech rodzajów podmiotów i rządzących nimi zasad. A mianowicie: podmioty publiczne, czyli władza, podmioty rynkowe, czyli pieniądze oraz podmioty pozarządowe, do których zaliczono solidarność czy altruizm. Inna nazwa podmiotów polityki społecznej to kwadrat polityki społecznej. Składa się z następujących podmiotów: publicznych, rynkowych, pozarządowych i prywatnych[1].

Politykę społeczną realizują różne podmioty w państwie, czyli instytucje o różnych uprawnieniach, które mogą być klasyfikowane według specyficznych cech lub funkcji.

W niniejszym opracowaniu pominę światowe i europejskie podmioty polityki społecznej, natomiast szerzej przedstawię te podmioty działające w Polsce:

            Podmioty ustawodawcze polityki społecznej

Podmioty wykonawcze polityki społecznej

Podmioty kontrolne polityki społecznej


 

[1] K. Rychlicka-Maraszek, w: Encyklopedia pedagogiczna XXI wieku, Warszawa 2005, s.541.

Aksjologia wolności

19 Czer

Człowiek, jako psychofizyczna osoba, jest ontologiczną jednością. Jego podstawowe „poziomy” bytowe to: cielesność, zdolność do intelektualnego poznania i samoświadomość, wolności woli. Są one powiązane ze sobą i podporządkowane autoteleologii bytu ludzkiego. Człowiek nie jest absolutem, jest bytem rozumnym i wolnym, ale mimo to przygodnym i skończonym. Konsekwencją takiego właśnie bytowego statusu ludzkiej osoby jest uznanie potrzeby aksjologii wolności. Ten problem podjął [ Jan Paweł II w encyklice Yeritatis splendor. Potwierdził w niej fakt, że „w naszych czasach ukształto­wała się szczególna wrażliwość na kwestię wolności” (VS 31). Jest to fenomen sam w sobie pozytywny, ponieważ uwypukla on godność osobową człowieka. Afirmacja wolności nie może jednak przekształcić się w jej absolutyzację. Ma to miejsce w tych nurtach myśli współcze­snej, które czynią „z niej absolut, który ma być źródłem wartości” (VS 32). Taką postawę wobec wolności posiada niewątpliwie ideologiczny liberalizm, który powiązany jest ze skrajnym egotycznym indywidualizrnemi. Charakterystyczna w tym względzie jest wypowiedź Sar-\tfe’a, że wolności należy szukać dla niej samej2. Człowiek jest oczy­wiście suwerenny w tym znaczeniu, że może wybierać pomiędzy dobrem a złem. Jan Paweł II zakwestionował jednak tezę o „całko­witej suwerenności rozumu [ludzkiego] w dziedzinie norm moralnych” (VS 36). Człowiek w sposób odpowiedzialny przeżywający swą wolność nie ustanawia arbitralnie i subiektywnie kryteriów dobra lub zła, lecz co najwyżej może je uznać lub odrzucić. „Wolność nie polega jedynie na wyborze takiego czy innego działania; dokonując wyboru człowiek decyduje zarazem o sobie samym, opowiada się swoim życiem za Dobrem lub przeciw niemu, za lub przeciw Praw­dzie i ostatecznie, za lub przeciw Bogu” (VS 65). Te słowa autora encykliki jednoznacznie potwierdzają związek ludzkiej wolności ze światem wartości personalnych: poznawczych, ideowych, moralnych i religijnych.

Wolność człowieka ze swej natury zawiera implikacje aksjologicznej Człowiek jest osobą, a nie rzeczą, przedmiotem czy bezwolnym narzędziem. Odrzucenie etosu moralności poniża ludzką osobę do poziomu animalnego, a także pomniejsza rolę rozumu i samej wolno­ści. Wolności nie można separować od rozumu, który rozpoznaje obowiązujące człowieka normy życia indywidualnego i społecznego. W fenomenie ludzkiej wolności można wyróżnić dwa aspekty: hory­zontalny i wertykalny3. Konkretne wybory życiowe to poziom hory­zontalny wolności, człowiek ma pełne prawo do ich podejmowania. Głębszym wymiarem wolności jest wolność wertykalna, tj. wewnę­trzna wolność oparta na wartościach moralnych posiadających swój ostateczny fundament w Bogu. Kolejnym argumentem za ścisłą więzią wolności i aksjologii jest tzw. złota reguła etyczna. Nawiązał do niej sam Chrystus, mówiąc: „Wszystko więc cobyście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie” (Mt 7, 12). Zastosowaniem tej złotej reguły jest podporządkowanie ludzkiej wolności wymogom etyki. Wolność indywidualna, pojmowana jako dowolność czy wręcz samo­wola, narusza w sposób istotny podstawowe prawa innych ludzi. Istnieje jeszcze inną racją przemawiająca za nieodzownością respekto­wania aksjologicznych norm wolności. Człowiek, jako istota rozumna, poszukuje sensu swego istnienia. Odkrycie takiego sensu jest możliwe jedynie poprzez rozpoznanie prawdy o naturze człowieka, jego powo­łaniu, celach, wartościach, prawach i obowiązkach. Prawda o czło­wieku jest podstawą etyki normatywnej. Tak więc personalnie przeży­wana wolność łączy się nierozerwalnie z aprobatą aksjologii. Podstawą wszelkich wartości, w ujęciu filozofii klasycznej, są wartości poznaw­cze — na czele z prawdą J W dalszych rozważaniach głównym przed­miotem uwagi będzie relacja pomiędzy wolnością a prawdą.

System wtórnego przystosowania w instytucjach totalnych

19 Maj

W instytucjach totalnych występuję, również system, który można nazwać systemem wtórnego przystosowania. Obejmuje on techniki , które nie mają na celu bezpośredniego sprzeciwiania się kierowaniu personelu, lecz umożliwiają podwładnym uzyskanie ( na drodze nieoficjalnej) zakazanych oficjalnie gratyfikacji bądź gratyfikacji oficjalnie dozwolonych niedozwolonymi środkami. Techniki te polegają na wykorzystywaniu różnych kruczków, haczyków, pobłażliwości, słabostek, interesów itp. Najbardziej są one rozwinięte w więzieniach, ale znajdują się również na porządku dziennym w innych instytucjach totalnych[1]. Ważną ich funkcją jest wytwarzanie w podwładnym przekonania, że nadal pozostaje sobą i zachowuje pewien ochronny dystans wobec instytucji. Wtórna adaptacja staje się niekiedy jakby punktem oparcia dla Ja, schronieniem dla duszy.

Występowanie wtórnej adaptacji pozwala przypuszczać, że grupa podwładnych wytworzy specyficzny kodeks i rozwinie środki nieoficjalnej kontroli społecznej, służące zapobieganiu możliwości przekazania personelowi informacji o stosowanych sposobach wtórnej adaptacji. W wyniku tego możemy oczekiwać pojawienia się wśród podwładnych klasyfikacji opartej na kryterium bezpieczeństwa.. Warto dodać, że tam gdzie nowicjusze mogą być wykorzystywani w systemie wtórnej adaptacji – np. dla powiększenia liczby członków jakiejś frakcji lub jako obiekty seksualne – bywają na początku w ramach „powitania” traktowani wyrozumiale i przymilnie i nie doznają szczególnych upokorzeń.

Głównym czynnikiem ponownej integracji osobowości jest system przywilejów.  Do tego samego celu, choć innymi drogami , prowadzą także inne czynniki. Jednym z nich jest uwolnienie od obowiązków ekonomicznych i społecznych. W wielu przypadkach jednak zamiast integrować – dezorganizuje ono osobowość. Większą rolę w procesie odbudowy osobowości pełni bratanie się, dzięki któremu ludzie pochodzący z odległych warstw społecznych wzajemnie się wspierają i wytwarzają wspólne kontrobyczaje dla przeciwstawienia się systemowi, który zmusza ich do życia w odosobnieniu i dzielenia wspólnego losu w zuniformizowanej wspólnocie. Wydaje się, że nowicjusz często na początku ma fałszywe wyobrażenie, podobne do tego, jakie żywi personel o charakterze podwładnych i dopiero później przekonuje się, że większość jego kolegów – to zwykli, przyzwoici ludzie, a stereotypowe opinie na temat ich „natury” czy przestępczości są nieprawdziwe i nie mogą być podstawą oceny zachowania jego współtowarzyszy.

Polityka społeczna w Polsce

12 Kwi

Procesy lat dziewięćdziesiątych miały powolny wpływ na klarowanie się autonomii i tożsamości nauki o polityce społecznej. Transformacja ustrojowa tamtych lat zaznaczyła się swobodą badań i wolnością krytyki państwa  w jego poczynaniach socjalnych.

Lata dziewięćdziesiąte ubiegłego stulecia przyniosły nowe koncepcje i myśli w polityce społecznej. Do głównych koncepcji zaliczyć należy:

  • koncepcję dylematów (J. Supińska)[1],      która polega na stałej konieczności podejmowania wyborów pomiędzy wartościami      i instrumentami wewnątrz istniejących ustrojów. Dylemat sam w sobie staje      się przedmiotem badań naukowych, gdy wkraczamy na obszar działań      socjalnych, ograniczonych środkami i zasobami, a także zdeterminowanych      politycznymi preferencjami partii,
  • koncepcję modeli polityki społecznej (T. Szumlicz)[2],      opartą na takich kategoriach konstrukcyjnych jak: luka społeczna      (skojarzona z minimum socjalnym) wymagająca modelu interwencji, ryzyko      społeczne (zagrożenie) związane z modelem antycypacji, konsumpcja społeczna      powiązana z modelem dystrybucji oraz struktura społeczna,      odzwierciedlająca stosunki społeczne i kojarzona z modelem      integracji. Te cztery modele mają istotne znacznie poznawcze, wskazują na      stopień skomplikowania działań, jeżeli uwzględnić wymogi postępu, jakim      muszą one sprostać. Ujęcie to ma charakter zadaniowy, wskazuje przedmiot      badań naukowych, którym jest interwencja, antycypacja, dystrybucja i      integracja w obszarze zaspokajania socjalnych potrzeb obywateli,
  • koncepcję porównawczą (M. Księżpolski), która wiąże się      z coraz większymi możliwościami monitorowania i konfrontowania      międzynarodowych doświadczeń z zakresu polityki społecznej (geneza,      ewaluacja i funkcjonowanie)[3].

Polityka społeczna jest pojęciem wieloznacznym. Można ją rozumieć jako „działalność państwa i organizacji pozarządowych, której celem jest poprawa położenia materialnego i wyrównywanie szans życiowych grup społeczeństwa ekonomicznie i socjalnie najsłabszych”[4]. Takie rozumienie polityki społecznej oznacza z jednej strony zabezpieczenie bieżących działań osłonowych, a z drugiej pozwala na dostrzeganie zagrożeń społecznych będących w przyszłości, czyli daje możliwość podejmowania działań profilaktycznych oraz szansę przygotowania sił i środków, by odpowiednio zareagować na kwestie socjalne. Daje możliwość planowania.


 

[1] J. Supińska, Dylematy polityki społecznej, Warszawa 1991, s. 16

[2] T. Szumlicz, Modele polityki społecznej, Warszawa 1994, SGH, s. 20

[3] Cyt. za: J. Auleytner, Polityka społeczna, czyli ujarzmianie chaosu socjalnego, Wyższa Szkoła Pedagogiczna Towarzystwa Wiedzy Powszechnej, Warszawa 2002, s. 38-39.

[4] Na podstawie H. Lampert, Lehrbuch der Sozjalpolitik, III wyd., s. 11. Cyt. za: Julian Auleytner, Polityka społeczna. Teoria a praktyka, Wyższa Szkoła Pedagogiczna Towarzystwa Wiedzy Powszechnej, Warszawa 1997, s. 20.

Charakterystyka respondentów

15 Mar

Przeprowadzenie badań własnych ma na celu przede wszystkim udzielenie odpowiedzi na postawione pytania problemów badawczych.

Wykorzystując opinię respondentów, ich interpretacja skłania do refleksji i wysunięcia niezbędnych wniosków, które nie tylko dopełniają całokształt pracy magisterskiej, ale także wskazują w podjętym temacie tendencje w przestrzeni czasowej.

Poniższy rozdział stanowi niezbędną analizę wyników badawczych, która przyczynia się do odnalezienia odpowiedzi na wysunięte pytania badawcze.

Pierwszy podrozdział trzeciej części pracy odnosi się do charakterystyki grupy respondentów, która brała udział w zorganizowanych badaniach. Uczestniczyły w nich trzy grupy badawcze, do których zaliczyłam: dzieci w wieku przedszkolnym, rodziców posiadających dziecko/dzieci w wieku przedszkolnym oraz kadrę pedagogiczną.

Pełna populacja badanych stanowiła 60 respondentów, z czego po 20 osób respondowało w każdej wymienionej grupie badawczej.

W poniższym podrozdziale skoncentruję się na charakterystyce dzieci w wieku przedszkolnym.